Info
Więcej o mnie.
Mapa przejechanych dróg- aktualizacja 2022
Najdłuższa wycieczka: 140 km
Najdłuższa wycieczka: 120 km
Najdłuższa wycieczka: 138 km
Najdłuższa wycieczka: 143 km
Najdłuższa wycieczka: 206.7 km
Najdłuższa wycieczka: 124.6 km
Najdłuższa wycieczka: 173 km
Najdłuższa wycieczka: 154 km
Najdłuższa wycieczka: 135 km
Najdłuższa wycieczka: 141 km
Najdłuższa wycieczka: 99 km
Najdłuższa wycieczka: 138 km
Najdłuższa wycieczka: 164 km
Najdłuższa wycieczka: 201 km
Najdłuższa wycieczka: 166 km
Najdłuższa wycieczka: 148 km
Najdłuższa wycieczka: 104 km
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Wrzesień2 - 0
- 2026, Sierpień5 - 4
- 2026, Lipiec11 - 0
- 2026, Kwiecień1 - 0
- 2026, Marzec3 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień3 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień1 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec12 - 0
- 2025, Czerwiec6 - 0
- 2025, Maj6 - 0
- 2025, Kwiecień7 - 2
- 2025, Marzec12 - 33
- 2025, Luty7 - 17
- 2025, Styczeń10 - 22
- 2024, Grudzień10 - 11
- 2024, Listopad4 - 5
- 2024, Październik10 - 7
- 2024, Wrzesień6 - 6
- 2024, Sierpień9 - 2
- 2024, Lipiec18 - 16
- 2024, Czerwiec7 - 10
- 2024, Maj7 - 6
- 2024, Kwiecień5 - 10
- 2024, Marzec8 - 11
- 2024, Luty12 - 27
- 2024, Styczeń9 - 17
- 2023, Grudzień6 - 2
- 2023, Listopad7 - 12
- 2023, Październik17 - 19
- 2023, Wrzesień5 - 9
- 2023, Sierpień11 - 18
- 2023, Lipiec19 - 0
- 2023, Czerwiec5 - 2
- 2023, Maj6 - 6
- 2023, Kwiecień6 - 4
- 2023, Marzec10 - 17
- 2023, Luty11 - 20
- 2023, Styczeń5 - 0
- 2022, Grudzień6 - 2
- 2022, Listopad11 - 4
- 2022, Październik14 - 14
- 2022, Wrzesień11 - 10
- 2022, Sierpień18 - 10
- 2022, Lipiec13 - 2
- 2022, Czerwiec10 - 6
- 2022, Maj8 - 0
- 2022, Kwiecień6 - 0
- 2022, Marzec7 - 0
- 2022, Luty13 - 4
- 2022, Styczeń10 - 2
- 2021, Grudzień9 - 2
- 2021, Listopad15 - 0
- 2021, Październik16 - 2
- 2021, Wrzesień14 - 0
- 2021, Sierpień11 - 2
- 2021, Lipiec12 - 0
- 2021, Czerwiec2 - 0
- 2021, Maj8 - 4
- 2021, Kwiecień6 - 4
- 2021, Marzec10 - 20
- 2021, Luty11 - 2
- 2021, Styczeń14 - 22
- 2020, Grudzień12 - 0
- 2020, Listopad14 - 8
- 2020, Październik13 - 2
- 2020, Wrzesień15 - 0
- 2020, Sierpień18 - 4
- 2020, Lipiec18 - 0
- 2020, Czerwiec18 - 0
- 2020, Maj15 - 2
- 2020, Kwiecień15 - 2
- 2020, Marzec10 - 7
- 2020, Luty10 - 4
- 2020, Styczeń16 - 0
- 2019, Grudzień12 - 0
- 2019, Listopad8 - 2
- 2019, Październik5 - 0
- 2019, Wrzesień14 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 0
- 2019, Czerwiec29 - 0
- 2019, Maj30 - 0
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec17 - 2
- 2019, Luty19 - 0
- 2019, Styczeń9 - 0
- 2018, Grudzień9 - 0
- 2018, Listopad10 - 0
- 2018, Październik5 - 2
- 2018, Wrzesień11 - 0
- 2018, Sierpień5 - 0
- 2018, Lipiec8 - 2
- 2018, Czerwiec17 - 0
- 2018, Maj19 - 2
- 2018, Kwiecień11 - 2
- 2018, Marzec11 - 0
- 2018, Luty3 - 0
- 2018, Styczeń5 - 0
- 2017, Grudzień9 - 2
- 2017, Listopad11 - 4
- 2017, Październik14 - 3
- 2017, Wrzesień15 - 2
- 2017, Sierpień14 - 0
- 2017, Lipiec22 - 0
- 2017, Czerwiec10 - 0
- 2017, Maj6 - 0
- 2017, Kwiecień9 - 0
- 2017, Marzec13 - 0
- 2017, Luty3 - 0
- 2016, Grudzień6 - 0
- 2016, Listopad10 - 0
- 2016, Październik12 - 0
- 2016, Sierpień4 - 0
- 2016, Lipiec11 - 0
- 2016, Czerwiec9 - 0
- 2016, Maj9 - 0
- 2016, Kwiecień12 - 0
- 2016, Marzec12 - 0
- 2016, Luty10 - 0
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad10 - 0
- 2015, Październik15 - 0
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień18 - 0
- 2015, Lipiec17 - 0
- 2015, Czerwiec18 - 0
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień14 - 0
- 2015, Marzec14 - 0
- 2015, Luty9 - 0
- 2015, Styczeń8 - 0
- 2014, Grudzień6 - 0
- 2014, Listopad13 - 0
- 2014, Październik11 - 0
- 2014, Wrzesień19 - 2
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec13 - 0
- 2014, Czerwiec13 - 0
- 2014, Maj9 - 0
- 2014, Kwiecień8 - 0
- 2014, Marzec16 - 0
- 2014, Luty9 - 0
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 1
- 2013, Listopad6 - 0
- 2013, Październik9 - 0
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Sierpień16 - 0
- 2013, Lipiec20 - 0
- 2013, Czerwiec18 - 0
- 2013, Maj17 - 2
- 2013, Kwiecień17 - 3
- 2013, Marzec7 - 2
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień6 - 0
- 2012, Listopad8 - 0
- 2012, Październik13 - 0
- 2012, Wrzesień18 - 0
- 2012, Sierpień24 - 0
- 2012, Lipiec25 - 2
- 2012, Czerwiec18 - 0
- 2012, Maj21 - 8
- 2012, Kwiecień14 - 1
- 2012, Marzec10 - 2
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Grudzień9 - 3
- 2011, Listopad9 - 4
- 2011, Październik5 - 0
- 2011, Wrzesień13 - 0
- 2011, Sierpień19 - 5
- 2011, Lipiec18 - 8
- 2011, Czerwiec23 - 12
- 2011, Maj17 - 1
- 2011, Kwiecień15 - 3
- 2011, Marzec4 - 2
- 2011, Styczeń2 - 2
- 2010, Grudzień1 - 2
- 2010, Listopad11 - 0
- 2010, Październik16 - 5
- 2010, Wrzesień15 - 0
- 2010, Sierpień21 - 9
- 2010, Lipiec19 - 11
- 2010, Czerwiec21 - 8
- 2010, Maj15 - 6
- 2010, Kwiecień11 - 7
- 2010, Marzec4 - 4
- 2009, Grudzień1 - 0
- 2009, Listopad2 - 0
- 2009, Październik2 - 0
- 2009, Wrzesień18 - 7
- 2009, Sierpień21 - 1
- 2009, Lipiec20 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj14 - 0
- 2009, Kwiecień16 - 4
- 2009, Marzec4 - 0
- 2009, Luty6 - 0
- 2009, Styczeń7 - 0
- 2008, Wrzesień6 - 0
- 2008, Sierpień9 - 0
- 2008, Lipiec6 - 0
- 2008, Czerwiec3 - 0
- 2008, Maj8 - 0
- 2008, Kwiecień3 - 0
Dane wyjazdu:
31.60 km
4.60 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Pętla ze ścieżek
Poniedziałek, 11 lipca 2011 · dodano: 11.07.2011 | Komentarze 0
Wyjazd po 18.45 na trening po pętli ze ścieżek do Głobikowej.Na ścieżkach błoto i woda, co utrudniało podjazdy i jednocześnie uatrakcyjniało trasę.
Pod Stasiówkę już bardziej sucho, choć kałuże jeszcze po wczorajszej ulewie nie wyschły.
Za Berdechem zjeżdżam w nową ścieżkę, po przejechaniu koło 200m zawracam- coraz bardziej niewyraźna w gęstwinie traw i krzaków.
W Głobikowej ładne widoczki: Liwocz i Kamera już pochłonięte przez szare nimbostratusy podczas gdy Pogórze Ciężkowickie na zachodzie w pomarańczowych od zachodzącego słońca stratocumulusach;) Delikatnie mży.
Szybki jak zawsze zjazd z Południka i po płaskim do Dębicy.
Kategoria TRENING
Dane wyjazdu:
40.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
NightRider Głobikowa
Niedziela, 10 lipca 2011 · dodano: 10.07.2011 | Komentarze 0
Uczestnicy:Blizzard
Grandi
Kira
Dzisiaj o 23 pierwszy oficjalny NightRider. Zbiórka na rynku dębickim pod zegarem. Stawił się Blizzard i Kira. Oki niestety nie mógł sie pojawić- siła wyższa.
Trasa to pętelka do Głobikowej z podjazdem pod Południk. W Dębicy Krakowska-Leśna-koło kopalni iłów do Latoszyna. Zjazd Wielopolską i rundki po mieście.
W Latoszynie z otwartej bramy wypadły dwa małe kundelki- nic groźnego- liczymy na coś więcej.
Na drodze wzbudzamy wśród kierowców jakieś zaainteresowanie, skoro zwalniają jakby chcieli się przyglądnąć co to tak jedzie i świeci ;)
Pod Południkiem niebo, nie zanieczyszczone łuną światła z Dębicy, ukazuje całe mrowie gwiazd, galaktyk itp.
W Głobikowej wizyta na wieży, znowu wnieśliśmy rowery na górę :D Standardowo wiało, w pobliskiej stanicy turystycznej o 1 w nocy we wszystkich pokojach się świeciło, chwilami pojawiali się ludzie w pokojach. Co oni robili o tej porze?;)
Wcześniej w Głobikowej nie wyskoczył jeden piesio tam gdzie zwykle wyskakiwał, usłyszeliśmy tylko jego szczekanie.
Szybki zjazd ze Stasiówki i Wielopolskiej, rundki po mieście, jazda w kółko po rondach, pod galerią dębicką. Blizzard tutaj wykazał się gonitwą za psem, wyglądało to naprawdę komicznie, bo dzieliła ich nieduża odleglość :D
Koniec trasy pod Intermarche, stąd rozjeżdżamy się na osiedla.
Kategoria NightRider, /Polska/, #Pogórze Strzyżowskie, 26, KARPATY, W towarzystwie
Dane wyjazdu:
55.30 km
13.30 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Wałki-Żdżary
Sobota, 9 lipca 2011 · dodano: 09.07.2011 | Komentarze 0
Wyjazd z Kirą po 16 na rekreacyjne kręcenie po płaskim. Żar lał się z nieba, ja bez kasku w stroju czarnym (prany dzisiaj w tym samym czasie co strój BPT ale czarny na słońcu zdecydowanie szybciej wysechł).Start ulicami Krakowska-3maja to tradycyjnie mocniejsze depnięcie na pedała, potem już spokojniej przez Grabiny-las przed Czarną. W Czarnej decydujemy że skręcamy na Wałki w teren. Na miejscu nie było tak źle, drogi już troche przeschły i błota za wiele nie było. Za to bąki jak zawsze latały w nadzieji na ukąszenie.
Podjazd pod szkółkę drzewek i dalej powrót nową trasą szutrową przez las na Żdżary. Po drodze odcinki z sypkim piaskiem uatrakcyjniające jazdę.
Wyjeżdżamy na szosę na znany juz odcinek z Podgórskiej Woli do Żdżar i dalej przez Czarną, Chotową do Dębicy.
W Straszęcinie ciekawy epizod z serii pościgi i ucieczki uliczne, z kolarzem trekkingowym. Mijam go ładnie jadącego na prostej przed mostem, co dało mu do myślenia bo po chwili jedzie równo za mną a za nim Kira. Bez blata nie dałoby rady, trekkingowiec miał większe i węższe kółka plus naprawdę dobre tempo jazdy.
Kira dawał radę, przegonił go w okolicach ronda ale trekking jechał tuż tuż by potem znowu na 3 maja cisnąć za mną. Na krakowskiej ja w lewo, on w prawo i po ucieczce a było fajnie.
Koniec jazdy pod zegarem i rozjazd na osiedla. Jeszcze dzisiaj o 23 nightrider :D
Kategoria TRENING
Dane wyjazdu:
82.00 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Kołaczyce
Czwartek, 7 lipca 2011 · dodano: 07.07.2011 | Komentarze 0
Jazda treningowa częściowo po Pogórzu i wzdłuż doliny Wisłoki. Z Kirą wyjeżdżamy spod zegara około 16.30, powrót do Dębicy około 20.30. Na trasie kilka przystanków.Poszedł jeden bidon mineralki 0.7 l i ruszyłem ponad połowę drugiego bidonu 0.5
W Kołaczycach przejeżdżamy przez oddany już jakiś czas temu most na Wisłoce. Dotychczasowe miejsce przeprawy-kładka-zostało zamknięte.
Z ciekawszych rzeczy na trasie w Jaworzu jakiś gość na zwykłym rowerze zaczął mnie niejako gonić na podjeździe przed mostem. Kilka minut pocisnąłem na maksymalnych obrotach i nawet go z tyłu już nie widziałem ;)
Powrót e-40 do Dębicy również dobrym tempem. Po tygodniowej absencji rowerowej nogi przypomniały sobie co to jest jazda na rowerze :D
Przewyższenie: 590 m
Kategoria TRENING
Dane wyjazdu:
62.60 km
2.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Bagna Przecławskie
Czwartek, 30 czerwca 2011 · dodano: 30.06.2011 | Komentarze 2
Wyjazd z Kirą na trasę do Przecławia. Jazda w stroju BPT.Początkowo jedziemy głównymi ulicami: Rzeszowska, Sandomierska. Na Mieleckiej zaczyna przeszkadzać wzmożony ruch samochodowy, skręcamy więc w Brzeźnicy w lewo w las i tutaj dalej mając za punkt docelowy Przecław mijamy mostek na Wisłoce i lokalną szosą jedziemy przez Korzeniów i Podole.
W Przecławiu standardowo krótki pobyt na terenie parku przy zamku.
Dalej obieramy kurs na Radomyśl Wielki ( w Przecławiu przed górką w lewo). Tutaj trasa biegnie po płaskim odcinku, częściowo przez las. Po drodze po lewej zauważam tablicę informacyjną odnośnie nieodległego położenia ciekawego rezerwatu. Skręcamy aby zobaczyć, co tam jest na bagnach chronione.
Sam rezerwat nie jest duży, obejmuje kilka torfowisk wraz z najbliższym leśnym otoczeniem. Spodobało mi się wytyczenie wokół bagien ścieżek dydaktycznych z kładkami i pomostami zlokalizowanymi na torfowisku. Dostępność tego rezerwatu dla odwiedzających jest bardzo dobra. Nie ma tego problemu, co na "Torfach" koło Czarnej, gdzie jedynie można obejść dookoła torfowisko bez możliwości bliższego obejrzenia torfowisk.
Albo mi się wydawało, albo rzeczywiście dwa robaczki które strąciłem z odzieży to były kleszcze. Teren na obszarze rezerwatu posiadał gęste poszycie.
Wyjeżdżamy znów na szosę i kierujemy się na Radomyśl. Samo miasteczko zwraca uwagę swoim rozległym rynkiem oraz zlokalizowanym w pobliżu centralnego punktu miasta samolotem na postumencie.
Wracamy przez Zasów, wcześniej natrafiamy na mokrą szosę- znak że przelotnie popadało w tym rejonie.
Szybko podjeżdżam pod Górę Motyczną na blacie, szybki zjazd w kierunku Zawierzbia. Dalej Kościuszki-Krakowska i sms do Kiry że wracam już na osiedle, miałem zamiar wrócić trochę wcześniej.
Kategoria KRAJOZNAWCZO, #Kotlina Sandomierska
Dane wyjazdu:
64.80 km
4.20 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Głobikowa-Brzostek-Chotowa
Środa, 29 czerwca 2011 · dodano: 29.06.2011 | Komentarze 0
Dzisiaj trening po Pogórzu. Początkowo jazda szła średnio, od Głobikowej się rozkręciłem. Ostatnio tak mam, nie wiem czy to problem okresowego spadku formy czy niedostatecznej rozgrzewki przed jazdą.W połowie podjazdu Kawęczyńska lub też kamienista :P płosze swoją obecnością w lesie myszołowa :D Ostatnio na Berdechu było podobnie. Ptaki te często można spotkać w dębickich lasach.
Na końcówce podjazdu z Kawęczyńskiej gdzie się wyjeżdża z lasu doganiam górala z CCC. Jeździ ich tu grupka po Dębicy w takich samych strojach.
Przed Brzostkiem w Nawsiu Brzosteckim jakiś burak wyprowadził mnie z równowagi. Jadę sobie na blacie stójką niemal środkiem drogi, nie słysząc w sumie nic za sobą po czym nagle kilkanaście-kilkadziesiąt metrów z tyłu z rytmu jazdy wytrąca mnie klakson i nieomal straciłem równowagę lekko zarzucając rowerem. Posypały się **syny w stronę drivera, który oczywiście słyszał i widział moją reakcję, nie ryzykował jednak zatrzymania i podjęcia konwersacji. Chamów masa jeździ po drogach, co poradzić, ale z taką perfidią na drodze jeszcze się nie spotkałem.
Przejazd zajął lekko ponad dwie i poł godziny.
Nie przerabiałem mapki, trasa powrotna w Dębicy nie Fabryczną a 3maja, Krakowska, Kolejowa na osiedle.
<b></b>
Dane wyjazdu:
47.10 km
6.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Głobikowa-Połomia-Chotowa
Poniedziałek, 27 czerwca 2011 · dodano: 27.06.2011 | Komentarze 0
Trening po Pogórzu. Na Południku zjeżdżam do Połomii, w lesie trochę błota po deszczu.Przewyższenie: 300m
Dane wyjazdu:
31.30 km
5.20 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:21.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Pętla z Kawęczyńskiej
Niedziela, 26 czerwca 2011 · dodano: 26.06.2011 | Komentarze 0
Pętla z Kawęczyńskiej plus 1 km terenu na Berdech. Z Trzcinicy nici, w taki tłum jaki tam na dzisiaj planowano nie ma sensu się pchać rowerem.Jazda w stroju BPT bez kasku, po 17.
Ogólnie spory ruch w okolicach Głobikowej, ludzie korzystając z weekendu odwiedzają kompleks turystyczny z wieżą i dinozaurami.
W Głobikowej i na zjeździe z Południka zimno.
Na zjeździe z Południka na drogę kilkaset metrów z przodu wyskoczyła mi kuna leśna. Dawno nie widziałem tego ssaka w naszych lasach.
<b></b>
Kategoria TRENING
Dane wyjazdu:
21.10 km
0.00 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie: m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Krótko do Chotowej
Sobota, 25 czerwca 2011 · dodano: 25.06.2011 | Komentarze 2
To miał być lekko ponad 30 km trening do Czarnej przy optymalnej pogodzie. Wyjazd po 19 w stroju BPT plus długi rękawek. Z racji chłodniejszej temp (17C) i silnego chłodnego wiatru skróciłem trasę do Chotowej. Na jutro planowałem wypad do Trzcinicy i opcja ostrego kręcenia kilkanascie godzin przed wyjazdem nie wchodziła w grę.Dane wyjazdu:
68.00 km
7.30 km teren
h
km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Przewyższenie:135 m
Kalorie: kcal
Rower:Salamander
Pustków-Ocieka-Blizna (odznaka PTTK)
Piątek, 24 czerwca 2011 · dodano: 25.06.2011 | Komentarze 2
Wyjazd z Kirą po 16.30 na wycieczkę na teren gminy Ostrów- ostatniej gminy, której poznanie jest wymagane dla otrzymania odznaki PTTK Ziemi Ropczycko-Sędziszowskiej.Jazda w stroju BPT, bez kasku, Kościuszki-Kosynierów-Pustynia drogami lokalnymi w kierunku Pustkowa. Po drodze mijamy sródleśne jezioro.

Trasa biegnie to asfaltami, to błotnistymi odcinkami w lesie. W pobliżu Góry Śmierci w Pustkowie zlokalizowano budowę repliki obozu, który kiedyś istniał na terenie Pustkowa. W moim odczuciu budynki jak i otoczenie wyglądają zbyt nowocześnie. Tzn architektonicznie jak najbardziej ok, natomiast materiały z których je zbudowano mogliby w jakiś sposób "postarzyć", aby nadać realizmu tej replice.

Na Górę Śmierci prowadzą schody oraz asfaltowy podjazd.

W obozie który kiedyś istniał na terenie Pustkowa zginęło lub zostało zamordowanych ok. 15000 więźniów: 7000 Żydów, 5000 jeńców radzieckich, 3000 Polaków.
Tablica pamiątkowa:

Komora:

Wnętrze komory:

Krematorium:

Pomnik żydowski:

Widok Góry Śmierci:

Po krótkim pobycie na Górze powracamy na drogę asfaltową i kierujemy się przez Pustków-Osiedle-Kochanówkę w stronę Ocieki. Tutaj mamy zobaczyć miejscowy kościół, który z zewnątrz niczym szczególnym się nie wyróżniał oraz bunkry. Pierwszy lokalizuje dość szybko, za ogrodzeniem miejscowej plebanii.

Kolejny udaje się namierzyć po uprzejmej (jak zwykle) informacji miejscowych. Drugi bunkier zlokalizowano w polu, aktualnie jest on tak osłonięty ścianą drzew że dopiero z bliska widać jego mury.

Wiedziony ciekawością najpierw wchodzę po drutach na górę bunkru, a następnie schodzę do jego wnętrza, przekazując cyfrówkę Kirze. Wszedłem wnęką w tylnej ścianie bunkra prawdopodobnie powstałą na skutek wybuchu pocisku.

W środku jest wilgotno, cieknie z drutów i sufitu. Zwracam uwagę na wystające wszędzie druty żelbetonu.
Otwór strzelniczy widok od środka:

oraz z zewnątrz:

Z bunkra wychodzę wejściem właściwym, które otoczone jest ścianą drzew i krzaków.

Po udokumentowaniu naszego pobytu kierujemy się dalej drogą polną w poszukiwaniu kolejnego bunkra. Niestety nie znajdujemy go w okolicznych zadrzewieniach, także drogą asfaltową wracamy do Ocieki do pierwszego bunkra.
Tu po drodze po prawej daje się zauważyć duża betonowa ściana trzeciego bunkra.

Okazuje się on dość rozległym, największym z trzech któe zobaczyliśmy, bunkrem, któy otrzymał uderzenie z góry, przez co do jego wnętrza można wejść przez sporą wyrwę.

Wracamy do centrum Ocieki, robimy zdjęcia i drogą leśną gruntową udajemy się w kierunku Blizny. Przez kilka kilometrów trasa wiedzie przez błotniste podłoże z licznymi kałużami.

Potem wyjeżdżamy na starą poniemiecką drogę zbudowaną z płyt, które polano cienką warstwą asfaltu. Przez ponad 2,5 km ciągnie się ona prosto aż do wsi Blizna.
Sama wieś sprawia ponure wrażenie: odizolowana hektarami lasu od otoczenia, prowadzą do niej dwie drogi asfaltowe, wokół kilkadziesiąt domów i po drodze nie spotkaliśmy ani jednej osoby.
Przejeżdżamy przez wieś wypatrując jakichś ciekawych obiektów z okresu wojny. Przejeżdżamy przez Bliznę i przy ścianie lasu zauważamy tablicę informującą o nieodległym położeniu poligonu.

Postanowiliśmy poszukać wjazdu na jego teren, najpier objechaliśmy las ale po kilku kilometrach nie natrafiliśmy na żaden zjazd poza drogą do rozległej śródleśnej stadniny koni. Wracamy więc do punktu wyjścia, czyli tam gdzie zobaczyliśmy tablicę. Wcześniej jeszcze postanawiam skręcić w druga stronę i oczom naszym ukazuje się.. park historyczyny, który również mieliśmy odwiedzić. Jak się okaże jest jeszcze w budowie.


Ogrodzony drewnianym płotem, w jego centrum umieszczono pocisk rakietowy V2. Warto śledzić media, kiedy planowane będzie otwarcie i pojawić się tu, aby zobaczyć wszystkie planowane eksponaty.
Wracamy pod tablicę i skręcamy w zauważoną wcześniej leśną drogę. Trochę błotnista, po kilkuset metrach jazdy zawracamy- zwarta ściana lasu i nieprzyjazny teren nie wróżą łatwej przeprawy.
Robi się coraz ciemniej, postanawiamy wracać do Dębicy. Kira nawiguje GPS i dzięki temu z Woli Ocieckiej jedziemy najkrótszą możliwą trasą.
Kilka km przed Pustkowem włączamy oświetlenie, zaczyna delikatnie kropić. Staramy się konkretnie cisnąć, mżawka zaczyna padać coraz konkretniej. W Dębicy już wszędzie mokro, nie dośc że chlapie wodą z ulicy to jeszcze kropi z góry :)
Ja wracam Sandomierską-Rzeszowska, Kira Świętosława-Kościuszki.
Kategoria KRAJOZNAWCZO, #Kotlina Sandomierska, /Polska/, 26, W towarzystwie, Z plecakiem, Zdjęcie, Urbex

