Info
Więcej o mnie.
Mapa przejechanych dróg- aktualizacja 2022
Najdłuższa wycieczka: 140 km
Najdłuższa wycieczka: 120 km
Najdłuższa wycieczka: 138 km
Najdłuższa wycieczka: 143 km
Najdłuższa wycieczka: 206.7 km
Najdłuższa wycieczka: 124.6 km
Najdłuższa wycieczka: 173 km
Najdłuższa wycieczka: 154 km
Najdłuższa wycieczka: 135 km
Najdłuższa wycieczka: 141 km
Najdłuższa wycieczka: 99 km
Najdłuższa wycieczka: 138 km
Najdłuższa wycieczka: 164 km
Najdłuższa wycieczka: 201 km
Najdłuższa wycieczka: 166 km
Najdłuższa wycieczka: 148 km
Najdłuższa wycieczka: 104 km
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Wrzesień2 - 0
- 2026, Sierpień5 - 4
- 2026, Lipiec11 - 0
- 2026, Kwiecień1 - 0
- 2026, Marzec3 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień3 - 0
- 2025, Listopad2 - 0
- 2025, Październik1 - 0
- 2025, Wrzesień1 - 0
- 2025, Sierpień7 - 0
- 2025, Lipiec12 - 0
- 2025, Czerwiec6 - 0
- 2025, Maj6 - 0
- 2025, Kwiecień7 - 2
- 2025, Marzec12 - 33
- 2025, Luty7 - 17
- 2025, Styczeń10 - 22
- 2024, Grudzień10 - 11
- 2024, Listopad4 - 5
- 2024, Październik10 - 7
- 2024, Wrzesień6 - 6
- 2024, Sierpień9 - 2
- 2024, Lipiec18 - 16
- 2024, Czerwiec7 - 10
- 2024, Maj7 - 6
- 2024, Kwiecień5 - 10
- 2024, Marzec8 - 11
- 2024, Luty12 - 27
- 2024, Styczeń9 - 17
- 2023, Grudzień6 - 2
- 2023, Listopad7 - 12
- 2023, Październik17 - 19
- 2023, Wrzesień5 - 9
- 2023, Sierpień11 - 18
- 2023, Lipiec19 - 0
- 2023, Czerwiec5 - 2
- 2023, Maj6 - 6
- 2023, Kwiecień6 - 4
- 2023, Marzec10 - 17
- 2023, Luty11 - 20
- 2023, Styczeń5 - 0
- 2022, Grudzień6 - 2
- 2022, Listopad11 - 4
- 2022, Październik14 - 14
- 2022, Wrzesień11 - 10
- 2022, Sierpień18 - 10
- 2022, Lipiec13 - 2
- 2022, Czerwiec10 - 6
- 2022, Maj8 - 0
- 2022, Kwiecień6 - 0
- 2022, Marzec7 - 0
- 2022, Luty13 - 4
- 2022, Styczeń10 - 2
- 2021, Grudzień9 - 2
- 2021, Listopad15 - 0
- 2021, Październik16 - 2
- 2021, Wrzesień14 - 0
- 2021, Sierpień11 - 2
- 2021, Lipiec12 - 0
- 2021, Czerwiec2 - 0
- 2021, Maj8 - 4
- 2021, Kwiecień6 - 4
- 2021, Marzec10 - 20
- 2021, Luty11 - 2
- 2021, Styczeń14 - 22
- 2020, Grudzień12 - 0
- 2020, Listopad14 - 8
- 2020, Październik13 - 2
- 2020, Wrzesień15 - 0
- 2020, Sierpień18 - 4
- 2020, Lipiec18 - 0
- 2020, Czerwiec18 - 0
- 2020, Maj15 - 2
- 2020, Kwiecień15 - 2
- 2020, Marzec10 - 7
- 2020, Luty10 - 4
- 2020, Styczeń16 - 0
- 2019, Grudzień12 - 0
- 2019, Listopad8 - 2
- 2019, Październik5 - 0
- 2019, Wrzesień14 - 0
- 2019, Sierpień15 - 0
- 2019, Lipiec16 - 0
- 2019, Czerwiec29 - 0
- 2019, Maj30 - 0
- 2019, Kwiecień28 - 0
- 2019, Marzec17 - 2
- 2019, Luty19 - 0
- 2019, Styczeń9 - 0
- 2018, Grudzień9 - 0
- 2018, Listopad10 - 0
- 2018, Październik5 - 2
- 2018, Wrzesień11 - 0
- 2018, Sierpień5 - 0
- 2018, Lipiec8 - 2
- 2018, Czerwiec17 - 0
- 2018, Maj19 - 2
- 2018, Kwiecień11 - 2
- 2018, Marzec11 - 0
- 2018, Luty3 - 0
- 2018, Styczeń5 - 0
- 2017, Grudzień9 - 2
- 2017, Listopad11 - 4
- 2017, Październik14 - 3
- 2017, Wrzesień15 - 2
- 2017, Sierpień14 - 0
- 2017, Lipiec22 - 0
- 2017, Czerwiec10 - 0
- 2017, Maj6 - 0
- 2017, Kwiecień9 - 0
- 2017, Marzec13 - 0
- 2017, Luty3 - 0
- 2016, Grudzień6 - 0
- 2016, Listopad10 - 0
- 2016, Październik12 - 0
- 2016, Sierpień4 - 0
- 2016, Lipiec11 - 0
- 2016, Czerwiec9 - 0
- 2016, Maj9 - 0
- 2016, Kwiecień12 - 0
- 2016, Marzec12 - 0
- 2016, Luty10 - 0
- 2016, Styczeń6 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad10 - 0
- 2015, Październik15 - 0
- 2015, Wrzesień15 - 0
- 2015, Sierpień18 - 0
- 2015, Lipiec17 - 0
- 2015, Czerwiec18 - 0
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień14 - 0
- 2015, Marzec14 - 0
- 2015, Luty9 - 0
- 2015, Styczeń8 - 0
- 2014, Grudzień6 - 0
- 2014, Listopad13 - 0
- 2014, Październik11 - 0
- 2014, Wrzesień19 - 2
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec13 - 0
- 2014, Czerwiec13 - 0
- 2014, Maj9 - 0
- 2014, Kwiecień8 - 0
- 2014, Marzec16 - 0
- 2014, Luty9 - 0
- 2014, Styczeń6 - 0
- 2013, Grudzień10 - 1
- 2013, Listopad6 - 0
- 2013, Październik9 - 0
- 2013, Wrzesień5 - 0
- 2013, Sierpień16 - 0
- 2013, Lipiec20 - 0
- 2013, Czerwiec18 - 0
- 2013, Maj17 - 2
- 2013, Kwiecień17 - 3
- 2013, Marzec7 - 2
- 2013, Luty4 - 0
- 2013, Styczeń1 - 0
- 2012, Grudzień6 - 0
- 2012, Listopad8 - 0
- 2012, Październik13 - 0
- 2012, Wrzesień18 - 0
- 2012, Sierpień24 - 0
- 2012, Lipiec25 - 2
- 2012, Czerwiec18 - 0
- 2012, Maj21 - 8
- 2012, Kwiecień14 - 1
- 2012, Marzec10 - 2
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń1 - 0
- 2011, Grudzień9 - 3
- 2011, Listopad9 - 4
- 2011, Październik5 - 0
- 2011, Wrzesień13 - 0
- 2011, Sierpień19 - 5
- 2011, Lipiec18 - 8
- 2011, Czerwiec23 - 12
- 2011, Maj17 - 1
- 2011, Kwiecień15 - 3
- 2011, Marzec4 - 2
- 2011, Styczeń2 - 2
- 2010, Grudzień1 - 2
- 2010, Listopad11 - 0
- 2010, Październik16 - 5
- 2010, Wrzesień15 - 0
- 2010, Sierpień21 - 9
- 2010, Lipiec19 - 11
- 2010, Czerwiec21 - 8
- 2010, Maj15 - 6
- 2010, Kwiecień11 - 7
- 2010, Marzec4 - 4
- 2009, Grudzień1 - 0
- 2009, Listopad2 - 0
- 2009, Październik2 - 0
- 2009, Wrzesień18 - 7
- 2009, Sierpień21 - 1
- 2009, Lipiec20 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj14 - 0
- 2009, Kwiecień16 - 4
- 2009, Marzec4 - 0
- 2009, Luty6 - 0
- 2009, Styczeń7 - 0
- 2008, Wrzesień6 - 0
- 2008, Sierpień9 - 0
- 2008, Lipiec6 - 0
- 2008, Czerwiec3 - 0
- 2008, Maj8 - 0
- 2008, Kwiecień3 - 0
Wpisy archiwalne w kategorii
KARPATY
| Dystans całkowity: | 17773.09 km (w terenie 2394.34 km; 13.47%) |
| Czas w ruchu: | 796:54 |
| Średnia prędkość: | 20.08 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 64.04 km/h |
| Suma podjazdów: | 214859 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 187 (101 %) |
| Maks. tętno średnie: | 167 (87 %) |
| Suma kalorii: | 442159 kcal |
| Liczba aktywności: | 340 |
| Średnio na aktywność: | 52.27 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Dane wyjazdu:
38.93 km
5.50 km teren
01:51 h
21.04 km/h:
Maks. pr.:55.81 km/h
Temperatura:11.2
HR max:156 ( 82%)
HR avg:128 ( 68%)
Przewyższenie:485 m
Kalorie: 1021 kcal
Rower:Spider 27.5
Na Pogórze do Głobikowej
Piątek, 30 października 2020 · dodano: 30.10.2020 | Komentarze 0
Dane wyjazdu:
125.43 km
2.30 km teren
05:46 h
21.75 km/h:
Maks. pr.:60.18 km/h
Temperatura:15.4
HR max:170 ( 90%)
HR avg:131 ( 69%)
Przewyższenie:1394 m
Kalorie: 3256 kcal
Rower:Spider 27.5
Wokół Pasma Brzanki
Środa, 28 października 2020 · dodano: 28.10.2020 | Komentarze 0

Sanktuarium MB Tuchowskiej.
Niezrealizowana wiosną trasa doczekała się swojej szansy właśnie dzisiaj, drugiego dnia ocieplenia w końcówce października, choć początkowo miałem wątpliwości, bo to już niestety nie lato, przez co ilość godzin za dnia mocno ograniczona, a wycieczka do najkrótszych nie należy. Z tego też powodu na płaskich odcinkach podkręcałem tempo jazdy, a wycieczka omijała dłuższy teren, dzięki czemu finalnie o zachodzie słońca zameldowałem się z powrotem w centrum Dębicy (obyło się bez lampek, które miałem w plecaku). Poza krótkimi postojami na zdjęcia i uzupełnienie kalorii, nie robiłem też dłuższych przerw. To pierwsza setka, którą przekręciłem w masce antysmogowej (wczorajsza, przy dużym udziale lasu, to zaledwie kilkadziesiąt kilometrów z osłoną). To też 99. setka w ogóle, co oznacza, że kolejna będzie już jubileuszowa.
Wyjazd rankiem w okolicach godziny 9 w stroju letnim i lekkich oparach mgły pomieszanej ze smogiem, przed którym chroniłem się maseczką. Pasmo Brzanki okrążyłem przez Ryglice, Tuchów i Ołpiny, po czym podjechałem na nowy sposób przez Swoszową. Pogórze o tej porze roku wygląda bajecznie, jak w żadnej innej porze roku Buczyna Karpacka mieni się feerią barw.
Temperatura minimalna 11.7 °C. Przewyższenie: Garmin 1394 m., Sigma 1459 m.
Sigma podjazdy: 32 000 m. i zjazdy: 35 470 m.

Wisłoka w Pilźnie.

Leśna trasa pod górą Brzanką.

Pomnikowy dąb w Olszynach.

Swoszowa.
.jpg)
Pod Gilową Górę (506 m. n.p.m.)

Zamczysko koło Dęborzyna.
Kategoria 27.5, >100, #Pogórze Ciężkowickie, /Polska/, I i II WŚ, KARPATY, KRAJOZNAWCZO, Przewyższenie >1000 m, Sam, Wiatr, Zdjęcie
Dane wyjazdu:
75.00 km
9.40 km teren
03:40 h
20.45 km/h:
Maks. pr.:57.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:170 ( 90%)
HR avg:132 ( 70%)
Przewyższenie:839 m
Kalorie: 2088 kcal
Rower:Spider 27.5
Pogórzem przez Głobikową i Gorzejową
Poniedziałek, 19 października 2020 · dodano: 19.10.2020 | Komentarze 0

W Grudnej Górnej.
Po kilku nizinnych wycieczkach przyjemnie było znowu poczuć większy opór pod butem. I choć pogoda niespecjalnie zachęcała do jazdy- wokół mokro, wietrznie i pochmurno z nielicznymi przejaśnieniami- to po wielu deszczowych dniach już sam fakt braku opadu obliguje do aktywności.
Trening połączony z wizytą w ruinach zespołu dworskiego w Siedliskach-Bogusz, gdzie czasem zaglądam. Przez lata dostęp do położonego na wzniesieniu dworu był bezproblemowy, ostatnio jednak główną drogę dojazdową zabezpieczono szlabanem, informując na tabliczce o zakazie wjazdu. Dzisiaj z kolei przy jednym z budynków gospodarczych zauważyłem, że trwają prace porządkowe. Wszystko więc wskazuje na to, że teren po latach starań odzyskała spadkobierczyni majątku Boguszów, która podobno chce odbudować dwór i utworzyć w nim dom spokojnej starości. Dwór i jego otoczenie zniszczono podczas Rabacji Galicyjskiej w 1846 roku, kiedy to zbrojne gromady polskich chłopów wycinały w pień polskich ziemian. Od tamtej pory pozostaje w stanie ruiny.
Temperatura minimalna 8.3 °C. Wiatr 20 km/h (porywy do 40 km/h) W. Przewyższenie: Garmin 839 m., Sigma 868 m.
Kategoria /Polska/, #Pogórze Strzyżowskie, 27.5, KARPATY, Sam, TRENING, Wiatr, Zdjęcie, Głobikowa, Urbex
Dane wyjazdu:
17.48 km
9.10 km teren
01:13 h
14.37 km/h:
Maks. pr.:33.96 km/h
Temperatura:14.1
HR max:157 ( 83%)
HR avg:115 ( 61%)
Przewyższenie:326 m
Kalorie: 439 kcal
Rower:Spider 27.5
Las Wolica w deszczu
Środa, 7 października 2020 · dodano: 08.10.2020 | Komentarze 0

W Lesie Wolica.
Za sprawą deszczu jest to na chwilę obecną najkrótszy tegoroczny trening. Prognozy wprawdzie przewidywały przelotne i konwekcyjne opady, jednak słowo "przelotne" tym razem oznaczało dłuższą chwilę mocnego deszczu, który przeczekałem pod rozłożystymi bukami na górce w Lesie Wolica. Zimno i mokro to niezbyt dobre zestawienie, gdy w stroju letnim przyjąłem już jakąś ilość opadu, odpuściłem więc jazdę w głąb Pogórza, kręcąc jeszcze na jego skraju. Cały Las Wolica tylko dla mnie.. niemal, bo przybiegł jakiś biegacz, szukający wrażeń po deszczu.
Z tematów koronawirusowych... na początku października powiat dębicki trafił do strefy żółtej, po zanotowaniu w krótkim czasie rekordowej liczby 144 chorych (10-krotny wzrost względem początku roku). Mimo tego codziennie obserwuję łamanie przyjętych obostrzeń (świadomie, bądź nieświadomie), nie kończących się lawinowym rozprzestrzenianiem choroby. Być może wirus ten nie jest tak zjadliwy, jak się początkowo wydawało. Część osób ma problem ze stosowaniem maseczek, niektórzy ostentacyjnie manifestują swoją antymaseczkowość. Dla mnie to okres, kiedy można bez narażania się na niepotrzebne spojrzenia i uwagi chronić swoje zdrowie w maseczce fp2 (południe Polski to jeden z bardziej zanieczyszczonych regionów Europy) także przed smogiem generowanym przez domy jednorodzinne i samochody.
Przewyższenie: Garmin 326 m., Sigma 358 m.


Dane wyjazdu:
140.27 km
10.20 km teren
07:21 h
19.08 km/h:
Maks. pr.:57.60 km/h
Temperatura:20.7
HR max:171 ( 90%)
HR avg:121 ( 64%)
Przewyższenie:1632 m
Kalorie: 3440 kcal
Rower:Spider 27.5
Pogórze Rożnowskie z halnym
Niedziela, 4 października 2020 · dodano: 04.10.2020 | Komentarze 0

Porywisty wiatr nie sprzyjał dzisiaj żeglującym na Jeziorze Rożnowskim.
Temperatura minimalna 17.5 °C. Wiatr 29 km/h (porywy do 65 km/h!) S. Przewyższenie: Garmin 1632 m., Sigma 1608 m.

Przed świtem w Dębicy na peron drugi.

Cmentarz wojenny nr 198 w Błoniu.

Las przed Lubinką. Jazda w terenie to nie tylko piasek, trawa, kamienie czy korzenie, ale także czasami bukiew.

Pierwsze godziny to ciemne chmury, z których chwilami siąpiła mżawka.

W rezerwacie Styr.

Przewrócony słup elektryczny w Bujnem. Piękne widoki z okolicznych domów okupione są tu dodatkowym stresem związanym z okresowo wiejącym, silnym wiatrem.

Na Pogórzu Rożnowskim.

Krótki postój nad brzegiem Jeziora Rożnowskiego.

Rożnowskie Skałki wspinaczkowe.

W ruinach XIII-wiecznego zamku Zawiszy Czarnego w Rożnowie.

Tym razem to nie koronawirus. Trzeba zawrócić do kładki.

Przez Dunajec po deskach.

Nad Dunajcem w Tropiu. W tle Tropsztyn: jeden z położonych w dolinie rzeki zamków.
Kategoria /Polska/, >100, 27.5, I i II WŚ, KARPATY, KRAJOZNAWCZO, Przewyższenie >1000 m, Rezerwat, Sam, Wiatr, Zdjęcie
Dane wyjazdu:
35.78 km
6.10 km teren
01:41 h
21.26 km/h:
Maks. pr.:54.62 km/h
Temperatura:13.1
HR max:160 ( 85%)
HR avg:124 ( 65%)
Przewyższenie:487 m
Kalorie: 853 kcal
Rower:Spider 27.5
Głobikowa deszczowo
Wtorek, 29 września 2020 · dodano: 07.10.2020 | Komentarze 0

Kolejny wietrzny i pochmurny dzień. Ścieżki w lesie Wolica po opadach błotniste.

W Gębiczynie.
To już piąty tegoroczny miesiąc, w którym przekroczyłem tysiąc kilometrów jazdy. 10 000 kilometrów mtb sezonu 2020 staje się coraz bardziej realne, i już tylko intensywne i przedwczesne opady śniegu są w stanie pokrzyżować te plany.
Temperatura minimalna 11.9 °C. Wiatr 13 km/h (porywy do 30 km/h) NW. Przewyższenie: Garmin 487 m., Sigma 491 m.
Dane wyjazdu:
119.26 km
14.70 km teren
06:12 h
19.24 km/h:
Maks. pr.:61.37 km/h
Temperatura:22.9
HR max:153 ( 81%)
HR avg:107 ( 56%)
Przewyższenie:873 m
Kalorie: 1949 kcal
Rower:Spider 27.5
Puszcza Karpacka dzień 3: Doliną Wiaru i Pasmem Kopystańki
Piątek, 25 września 2020 · dodano: 06.10.2020 | Komentarze 0

Pogórze Przemyskie z Pasma Kopystańki.
To była dziwna setka. Z powodu zerwanej wczoraj linki przerzutki przedniej, po raz pierwszy przekręciłem taki dystans na najmniejszej zębatce korby. Ustawienie przerzutki przedniej umożliwiało mi jazdę w układzie 1:9, co oznaczało znaczny przekos łańcucha, ale napęd nie hałasował. Maksymalna prędkość, jaką udało się osiągnąć na płaskiej trasie wyniosła 24 km/h.
Temperatura minimalna 11.9 °C. Przewyższenie Garmin 873 m., Sigma 947 m.

Poranny widok z okna na mgły radiacyjne w Paśmie Braniowa. Przejmujący chłód towarzyszył mi na pierwszych kilometrach trasy.

Puszcza Karpacka na kołach...

... i w rowach.

Niebieski szlak w Paśmie Kopystańki.

Tablica ostrzegawcza w Paśmie Kopystańki, tym razem ostrzeżony zostałem już po opuszczeniu leśnego duktu. Szanse na poranne spotkanie z miśkiem, za sprawą pracujących przy drzewach drwali, żadne.

San pod Dubieckiem.

Turbiny wiatrowe w Gaci.
Kategoria /Polska/, >100, 27.5, KARPATY, KRAJOZNAWCZO, Sam, Wiatr, Zdjęcie, Z plecakiem
Dane wyjazdu:
71.31 km
14.80 km teren
05:03 h
14.12 km/h:
Maks. pr.:54.22 km/h
Temperatura:
HR max:164 ( 87%)
HR avg:117 ( 62%)
Przewyższenie:1160 m
Kalorie: 2088 kcal
Rower:Spider 27.5
Puszcza Karpacka dzień 2: cztery pasma w Turnickim PN
Czwartek, 24 września 2020 · dodano: 30.09.2020 | Komentarze 0

Puszcza ginie, a wraz z nią giną zwierzęta ją zamieszkujące.. Salamandra napotkana w Jamnej Górnej.

Jedna z wielu kilkusetletnich jodeł w Paśmie Krzemienia. Cieszę się, że zdążyłem zobaczyć te drzewa, zanim nieodwracalnie znikną z krajobrazu. Ponad 4 000 takich okazów zgłoszono do objęcia ochroną pomnikową, niestety bez odzewu. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że za rządów wcześniejszych ugrupowań politycznych, czy minionych systemów ustrojowych, również nie udało się utworzyć Turnickiego Parku Narodowego, ani postulowanego rezerwatu.
Zabranego ze sobą z domu prowiantu wystarczyło zaledwie na jeden dzień, rankiem więc aktywność rozpocząłem od zakupów w lokalnym sklepie w Wojtkowej.
Był to jeden z dwóch funkcjonujących we wsi punktów, ten większy, który znalazł się na trasie przejazdu. Przed wejściem dozownik z płynem dezynfekującym, zmyślnie umieszczony na poręczy w metalowym uchwycie własnej roboty. Na drzwiach wydrukowana kartka w koszulce, informująca o nakazie noszenia maseczek. W środku poza sprzedawczynią zastałem dwóch miejscowych bez masek, prowadzących rozmowę. O pandemii wszyscy tu pewnie słyszeli jedynie w radiu i telewizji.
Bidony napełniłem do pełna „Muszynianką”, uzupełniłem też kalorie w małym plecaku także z tego względu, że zaplanowana trasa przebiegać będzie po leśnych ostępach i opuszczonych wsiach, gdzie trudno w ogóle o ludzi.
Jadę lżejszy o bagażnik, który zostawiłem na kwaterze razem z dużym plecakiem. Po drodze szyld, którego wczoraj wieczorem, jadąc od strony Kwaszeniny dostrzec nie mogłem, informujący o tym, że niektórzy mieszkańcy nie akceptują Turnickiego Parku Narodowego, ani nawet rezerwatu. Trudno im się dziwić, wszak oznaczałoby to dla nich koniec m.in. zbiorów runa leśnego, czy pozyskiwania drewna.

Część okolicznych mieszkańców jest przeciwna prawnej ochronie leśnych kompleksów w regionie, bo oznacza ona pogorszenie ich i tak nieciekawej sytuacji materialnej. Faktem jest, że pracę stracą osoby związane z pozyskiwaniem drewna, zakazany będzie także m. in. zbiór jagód, grzybów, czy poroża. W perspektywie są za to mgliste dochody z kwater noclegowych.
W opinii części mieszkańców regionu ekolodzy są obcymi intruzami, bo nic nie wnoszą, a chcą zabrać im możliwość korzystania z leśnych dóbr. Bo wygodnie jest pisać o ekologii, siedząc sobie w fotelu gdzieś w jakimś dużym mieście, i pracując na co dzień w biurze, ale ludność z terenów projektowanej ochrony, żyjąc z lasu musi mieć realną alternatywę, inaczej zawsze będzie trzymać stronę Lasów Państwowych.

Obumarły pień leśnego olbrzyma stał się domem wielu gatunków roślin i zwierząt.

Brunatnoczerwona odmiana gąsienicy szczotecznicy szarawki (Calliteara pudibunda) wygląda zjawiskowo.

Dwa okazy rozdestnicy wrotyczówki (Galeruca tanaceti) wzięły się za przekazywanie genów.

Zimowit jesienny na terenie nieistniejącej wsi Krajna.

Pająk kwietnik (Misumena vatia) polujący na płatkach zimowitu.

Rzeka Wiar w wysiedlonej wsi grekokatolickiej Trójca.

Kapliczka w Trójcy.

W nieistniejącej już wsi Jamnej Dolnej.

Zerwana linka przerzutki przedniej w Paśmie Jamnej. Pomimo pogorszonej już od jakiegoś czasu pracy manetki, nie zabrałem (zapomniałem) zapasowej linki. Nie miało to jednak większego wpływu na przejazd zielonym szlakiem, gdzie prędkość jazdy wynosiła średnio kilka kilometrów na godzinę, a ustawienie wózka przerzutki przedniej pozwalało korzystać z wszystkich zębatek kasety.

Ambona myśliwska na Jamnej (598 m. n.p.m.), zlokalizowana na obszarze rangi rezerwatu.


Przejazd pieszym, zielonym szlakiem górskim w Paśmie Jamnej był nie lada wyzwaniem. Gęste trawy kryły powalone pnie drzew lub błotniste rozpadliny. Szlak wił się chwilami w krzakach, parokrotnie musiałem też szukać pieszo objazdu wokół powalonych przez naturę drzew. Po 8 kilometrach walki, podrapany i wymęczony, opuściłem łańcuch wzniesień w Grąziowej.

Zdziczałe sady w Grąziowej.

Największy z polskich biegaczy, biegacz skórzasty (Carabus coriaceus), w postawie obronnej na uniesionych odnóżach sprawia wrażenie jeszcze większego.

Ostrzeżenie przed drapieżnikiem w Paśmie Chwaniowa.

Podjazd w Paśmie Chwaniowa to częściowo zniszczony asfalt.
Kategoria /Polska/, 27.5, KARPATY, KRAJOZNAWCZO, Przewyższenie >1000 m, Sam, Zdjęcie, Rezerwat
Dane wyjazdu:
88.57 km
34.10 km teren
06:05 h
14.56 km/h:
Maks. pr.:52.44 km/h
Temperatura:
HR max:166 ( 88%)
HR avg:123 ( 65%)
Przewyższenie:1419 m
Kalorie: 2871 kcal
Rower:Spider 27.5
Puszcza Karpacka dzień 1: Pogórzem Przemyskim po Turnickim PN
Środa, 23 września 2020 · dodano: 27.09.2020 | Komentarze 0
.jpg)
Podjazd łąką pod Kopystankę (541 m. n.p.m.) w rezerwacie o tej samej nazwie.
W ostatnich latach wiele się mówi o wycince (czy cytując niektóre środowiska, wręcz o rzezi) tego wyjątkowego kompleksu leśnego. Chciałem naocznie przekonać się, ile jest prawdy w tych relacjach, a przy okazji poznać nowe, atrakcyjne tereny wycieczkowe. Tak więc na skraju jesieni wybrałem się w samotną eskapadę po najdzikszym Pogórzu w Polsce. Po raz pierwszy z bagażnikiem (Kellys Convoy), na którym przewiozłem plecak z zaopatrzeniem.
Początek zaplanowanej trasy miał miejsce w Przemyślu, do którego z Dębicy dotarłem porannym szynobusem. Ostatni raz rowerem w "mieście siedmiu wzgórz" byłem 7 lat temu, podczas zawodów Cyklokarpat. Pobieżne (z racji krótszego niż w lecie dnia) zwiedzanie miasta poprzedziła wizyta w rezerwacie "Szachownica w Krównikach", chroniącego szachownicę kostkowaną, w którym o tej porze roku kwitnie inna interesująca roślina: zimowit jesienny. W samym tylko Przemyślu ilość zabytków jest ogromna, niespotykana w żadnym innym mieście południowo-wschodniej Polski. Miasto położone jest z kolei na historycznej Ziemi Przemyskiej, która ma jeszcze więcej do zaoferowania. Tematów na licznie wycieczki krajoznawcze tu nie brak.
Czerwony szlak pieszy z Kopysna do Posady Rybotyckiej okazał się dla mnie nieprzejezdny. Za rezerwatem wkraczające na drogę jeżyny w miarę przemieszczania się coraz poważniej utrudniały jazdę, a nie chciałem ryzykować dłuższej jazdy po ich kolczastych łodygach. Poszukiwania objazdów nie przyniosły rezultatów, sam szlak też niezgodnie z mapą odbijał chaotycznie w las, co ostatecznie skłoniło mnie do porzucenia tego kierunku i powrotu po własnych śladach do Rybotycz.
Wieczorem na Połoninkach Arłamowskich liczyłem na spotkanie z niedźwiedziem. Opuszczając dolinę natknąłem się za to na zmotoryzowany patrol straży granicznej, półtora kilometra od granicy Polski i UE z Ukrainą. Mundurowi zrobili typowy dla siebie wywiad, wypytując mnie, skąd przyjechałem, na jak długo, czy gdzie będę nocować. Musiałem też podać swoje personalia. Odjechali, ale potem zauważyłem ich jeszcze na szczycie wzgórza, jak czekali. Chyba chcieli mieć pewność, że faktycznie jadę w zadeklarowanym kierunku, bo ruszyli, gdy tylko mnie zauważyli.
Przełęcz Pod Suchym Obyczem (572 m. n.p.m.) to najwyższy punkt dzisiejszej wycieczki.
Temperatura minimalna 14.5 °C rankiem w Przemyślu. Przewyższenie: Garmin 1419 m., Sigma 1446 m.

W szynobusie za miliony złotych nikt nie wpadł na to, aby zastosować dłuższe, plastikowe opaski. Te widoczne na zdjęciu były zbyt krótkie, aby zabezpieczyć tylne koło.

Dworzec kolejowy w Przemyślu- jednym z najstarszych i najpiękniejszych polskich miast.

Rankiem na łąkach rosa.

Rusałka admirał wygrzewa się o poranku w promieniach słońca.

Zimowit jesienny w rezerwacie "Szachownica w Krównikach".

Przemyski rynek.

Jedna z baszt Zamku Kazimierzowskiego.

Stok narciarski w Przemyślu.

W Puszczy Karpackiej. Rower obciążony plecakiem zamocowanym na bagażniku spowalniał szczególnie na podjazdach.
.jpg)
Piesze szlaki górskie nigdy nie zawodzą :) Na zdjęciu trasa na Szybenicę (496 m n.p.m.).

Pod Przemyślem tną i wywożą. Taki oto szlak zrywkowy powstał na szczytach wzgórz w Paśmie Kopystańki i na długości kilkuset metrów wyparł niebieski szlak pieszy.

Panorama Pogórza Przemyskiego ze stoków Szybenicy.

Okazały, kilkusetletni buk w Kopyśnie, to jeden z wielu okazów starodrzewu spotkanych na trasie.


Rezerwat krajobrazowy Kopystanka.

Połoninki Arłamowskie.

Na zjeździe w Braniowie.

Chałupa w Wojtkowej pamięta jeszcze czasy osadnictwa ukraińskiego.
Kategoria /Polska/, 27.5, KARPATY, KRAJOZNAWCZO, Przewyższenie >1000 m, Rezerwat, Sam, Zdjęcie, Wielodniowe, Z plecakiem
Dane wyjazdu:
34.65 km
9.20 km teren
01:45 h
19.80 km/h:
Maks. pr.:47.07 km/h
Temperatura:16.4
HR max:154 ( 81%)
HR avg:118 ( 62%)
Przewyższenie:492 m
Kalorie: 769 kcal
Rower:Spider 27.5
Głobikowa przez Berdech
Piątek, 18 września 2020 · dodano: 19.09.2020 | Komentarze 0

W objęciach zimnego wiatru z północy, ubrany w krótkie spodenki i koszulkę, rekreacyjnie przejechałem standardową pętlą przez Głobikową. Na szczycie wzgórza trwają prace związane z budową nowej nawierzchni drogi oraz chodników.
Temperatura minimalna 14.7 °C. Wiatr 13 km/h (porywy do 30 km/h) NW. Przewyższenie: Garmin 492 m., Sigma 504 m.

