Info

avatar Jestem MateM z miasta Dębica/ Darmstadt (Hesja). Od 2008 roku na rowerze przejechałem: 109617.86 w tym 15309.60 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 21.00 km/h
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl
Lista setek

Mapa przejechanych dróg- aktualizacja 2022








button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 140 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 120 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 138 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 143 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 206.7 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 124.6 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 173 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 154 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 135 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 141 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 99 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 138 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 164 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 201 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 166 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 148 km button stats bikestats.pl Najdłuższa wycieczka: 104 km

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy MateM.bikestats.pl

Archiwum bloga

skype downloadLicznik wizyt na stronę
Flag Counter
Wpisy archiwalne w kategorii

Zdjęcie

Dystans całkowity:34687.99 km (w terenie 5041.33 km; 14.53%)
Czas w ruchu:1657:40
Średnia prędkość:19.84 km/h
Maksymalna prędkość:70.00 km/h
Suma podjazdów:253730 m
Maks. tętno maksymalne:187 (101 %)
Maks. tętno średnie:167 (87 %)
Suma kalorii:850816 kcal
Liczba aktywności:576
Średnio na aktywność:60.22 km i 3h 00m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
40.37 km 2.20 km teren
01:51 h 21.82 km/h:
Maks. pr.:57.20 km/h
Temperatura:25.8
HR max:182 ( 96%)
HR avg:134 ( 71%)
Przewyższenie:428 m
Kalorie: 1059 kcal

Pogórzem i turystycznie po Dębicy

Niedziela, 9 sierpnia 2020 · dodano: 09.08.2020 | Komentarze 0


Mural na Igloopolu (jeden z kilku poświęconych pamięci żołnierzy AK) przedstawiający rotmistrza Pileckiego: człowieka, który uciekł z Auschwitz, przeżył niemiecki stalag, a zamordowany został przez innych Polaków sympatyzujących z lewicą, w ramach powojennych czystek wśród AK przez służby bezpieczeństwa PRL. Po jednym z przesłuchań miał stwierdzić przed bliskimi, że "Oświęcim to była igraszka".

To nie jest dzień na kolejną setkę. Gdy w zamrażarce czeka porcja lodów, a klimatyzacja w krótkiej chwili pozwala przenieść się do chłodniejszej rzeczywistości, wola kręcenia kolejnych upalnych kilometrów zostaje wystawiona na ciężką próbę. Wczorajszy nightrider ze względu na smog (sic) nie doszedł do skutku, ale dzisiejszego ranka z jakością powietrza wcale nie było lepiej. Dodatkowo słońce już przygrzewało, postanowiłem więc jedynie przejechać się krótko Pogórzem przez Nagawczynę i Berdech (zaliczając wygrany wyścig z parą szosowo-górską, osiągając puls maksymalny 182), po czym pokręciłem się jeszcze za inwestycjami po mieście. Ilość wody w bidonie wystarczyła na ponad 40 km jazdy.

Dębica- miasto na skraju Karpat, które okres świetności ma już za sobą, a według PAN jest jednym z kilkudziesięciu miast w Polsce zagrożonych utratą funkcji społeczno-gospodarczych. Jak na upadające miasto buduję się tu zaskakująco wiele bloków mieszkalnych i apartamentów, co wiąże się z dużym deficytem dostępnych mieszkań na rynku lokalnym. Odwiedziłem łącznie 3 z 5 większych placów budowy.

Przewyższenie: Garmin 428 m., Sigma 441 m.


Dawny Pałac Raczyńskich przy ul. Rzeszowskiej. Po wojnie był siedzibą sądu i prokuratury, obecnie zdewastowany czeka od ponad dekady na nowego właściciela. 


Ulica Wielopolska, która przed wojną licznie zamieszkiwana była przez Żydów. Posiadali tu m.in. swoją synagogę (Staromiejską). 


Kolejna inwestycja w Dębicko- Ropczyckim Obszarze Funkcjonalnym. 


Marketingowcy przeszli samych siebie, określając Akademicka Park inwestycją w "najlepszej części Dębicy". Wystarczy jedno okrążenie wokół kompleksu, aby nabrać kompletnie odmiennego przekonania.. jest to chyba najgorsze możliwe miejsce, w którym obecnie buduje się mieszkania. Z trzech stron na nabywców czekają widoki na przyległe obiekty przemysłowe, stare garaże i zdewastowane baraki wojskowe. Jedynie od południa większych zastrzeżeń nie budzi sąsiedztwo skateparku oraz boiska piłkarskiego, na którym grupy regularnie trenujących piłkarzy "zadbają" o spokój mieszkańców.  


Osiedle powstające przy ul. Ratuszowej w Dębicy w ramach rządowego programu "Mieszkania Plus". Tu z kolei na część mieszkańców od strony wschodniej czekają panoramy elektrociepłowni z hałdą węgla.






PX 48 1921: polski powojenny parowóz wąskotorowy wyprodukowany w Chrzanowskim Fabloku w 1955 roku, jest obecnie pomnikiem zlokalizowanym nieopodal dębickiej lokomotywowni. 


Jeden z dwóch powstających budynków mieszkalnych przy ul. Piłsudskiego w Dębicy. 



Dane wyjazdu:
43.24 km 12.70 km teren
02:04 h 20.92 km/h:
Maks. pr.:47.87 km/h
Temperatura:18.4
HR max:159 ( 84%)
HR avg:123 ( 65%)
Przewyższenie:622 m
Kalorie: 998 kcal

Pogórzem przez Stasiówkę i Głobikową

Sobota, 1 sierpnia 2020 · dodano: 01.08.2020 | Komentarze 2




Zbiór słomy tradycyjnymi metodami w Stasiówce.


Stasiówka.


Zjazd o zmroku z lasu koło Kałużówki do Gumnisk.

Temperatura minimalna wieczorem 15.8 °C. Przewyższenie: Garmin 622 m., Sigma 628 m. 


Dane wyjazdu:
140.68 km 29.20 km teren
06:22 h 22.10 km/h:
Maks. pr.:41.71 km/h
Temperatura:24.4
HR max:161 ( 85%)
HR avg:120 ( 63%)
Przewyższenie:654 m
Kalorie: 2929 kcal

Puszcza Sandomierska: Kolbuszowa i rezerwat Końskie Błota

Piątek, 24 lipca 2020 · dodano: 24.07.2020 | Komentarze 0


Zagroda z Woli Zarczyckiej w Skansenie w Kolbuszowej.
Mając w pamięci pracującą przednią oponę na ostatniej setce po Pogórzu, dobiłem ją dzisiejszego ranka do 3 bar. Ciśnienie w szczelnych dętkach nie spada wyczuwalnie z dnia na dzień, czy z treningu na trening, można się więc przyzwyczaić do 2 bar kapci. Tym bardziej, że w terenie oddają one nieocenione usługi tłumienia i amortyzacji. Po raz kolejny jednak większość trasy przebiegać będzie po asfaltach, gdzie to opory toczenia grają pierwsze skrzypce. 

Kontynuując cykl dłuższych wycieczek po regionie, przemierzyłem nowe dla mnie obszary dawnej Puszczy Sandomierskiej w okolicy Raniżowa. W programie znalazły się też zabytki w Weryni i w kolbuszowskim skansenie (tylko chałupa z Cierpisza, jako że kompleksowo skansen zwiedziłem już z Damianem w 2016 roku).
 
W drodze powrotnej musiałem mierzyć się z upałem. Z licznych chmur niewielki miałem pożytek: w okolicy słońca jak na złość pusto, i tylko chwilami wiatr coś pod nie nawiewał. Na takie okazje powinienem zabierać bandanę lub kask, jednak lepszym wyjściem wydaje się zakup czapeczki. 

Ta wycieczka wchodzi w skład cyklu Kotlina Sandomierska 2020:


Po lasach Płaskowyżu Tarnowskiego 103.3 km

Lasy pogranicza na Płaskowyżu Tarnowskim 115.3 km

Puszcza Sandomierska: od Rzemienia pod Tarnobrzeg 206.73 km



 
Cirrusy.


Bociek biały.


Zagroda z Kopci.


Izba w chacie z Cierpisza z 1859 roku.


Sień w tej samej chacie.


Przestrojnik jurtina (Maniola jurtina).


Dostojka malinowiec (Argynnis paphia).


DK 875.


Secesyjny Pałac Tyszkiewiczów w Weryni. Obecnie w rękach Uniwersytetu Rzeszowskiego, mojej Alma Mater.


Stawy w Weryni.


Zamek w Przecławiu ponownie otwarty dla zwiedzających. 

Temperatura maksymalna 30.1 °C. Przewyższenie: Garmin 654 m., Sigma 721 m. 


Dane wyjazdu:
123.60 km 11.40 km teren
06:16 h 19.72 km/h:
Maks. pr.:54.02 km/h
Temperatura:20.3
HR max:163 ( 86%)
HR avg:118 ( 62%)
Przewyższenie:1550 m
Kalorie: 2659 kcal

Pogórze Ciężkowickie po deszczach

Wtorek, 21 lipca 2020 · dodano: 21.07.2020 | Komentarze 0


Unikalne ujęcie konika wszędobylskiego (Chorthippus albomarginatus) z małym w lasach chotowskich.


Ta wycieczka wchodzi w skład cyklu Pogórza 2020:


Liwocz (562 m. n.p.m.) w śnieżycy 131.9 km

Po zimę na dwóch Pogórzach 104.7 km

Pasmo Klonowej Góry i szczyt Bardo (534 m. n.p.m.) 75.2 km

Pasmem Klonowej Góry i przez Wiśniową 115.7 km

Pogórze Strzyżowskie: od Lubziny po Gogołów 134.6 km

Pogórzem Ciężkowickim do Tarnowa 131 km

Czarnorzecko-Strzyżowski Park Krajobrazowy 77.8 km




Początek dnia ze słońcem, później tylko opary i chmury.


XVIII-wieczna kamienica w Pilźnie.


Czubacizna i Zamczysko. Na tym drugim w IX lub X wieku zlokalizowano gród, po którym pozostało do dziś grodzisko.


Bielone zabudowania gospodarskie są już na Pogórzu rzadkością. 


Polną drogą nad Dębową. Paskudnie lepkie błoto spowolniło mnie mocno na kolejnych kilometrach. 


Forma lokalnego folkloru w Błażkowej, czyli palenie kartonowych pudeł w przydrożnym rowie. Przyglądające się dzieci czerpią wzorce postępowania. 


W Lipnicy Dolnej opary, z których chwilami bardzo delikatnie mżyło.


Widoki ze Skurowej.


Po opadach Wisłoka ponownie przybrała. 


Przypominająca korę drzewa lub uschły liść ćma błyszczka jarzynówka (Autographa gamma).

Temperatura minimalna 17.8 °C. Wiatr maksymalnie 18 km/h (porywy do 36 km/h) NW. Przewyższenie: Garmin 1550 m., Sigma 1624 m.
Sigma podjazdy: 33 160 m., i zjazdy: 35 970 m. 



Dane wyjazdu:
40.45 km 8.10 km teren
01:55 h 21.10 km/h:
Maks. pr.:54.42 km/h
Temperatura:15.5
HR max:169 ( 89%)
HR avg:120 ( 63%)
Przewyższenie:546 m
Kalorie: kcal

Jowisz i Saturn z Pogórza

Wtorek, 14 lipca 2020 · dodano: 16.07.2020 | Komentarze 0




Jowisz, czyli największa planeta Układu Słonecznego, ze swoimi czterema księżycami, uchwycony zwykłym aparatem kompaktowym. Według astronomów znajduje się w opozycji, dzięki czemu jest dobrze widoczny gołym okiem po zachodzie słońca tuż nad horyzontem (kierunek SE). Nieco bardziej na wschód na ciemnym niebie rzuca się także w oczy Saturn. To, że Jowisz znajduje się w zasięgu wzroku, nie zmienia niestety wcale jego kosmicznie dużego oddalenia. Gdyby tak podzielić jego odległość od Ziemi przez samą średnicę Ziemi, to w najbardziej optymistycznym wariancie okaże się, że między obiema planetami zmieściłoby się około 50 000 ciał niebieskich wielkości Ziemi. To tak, jakby 100 metrowe boisko piłkarskie dzieliło Ziemię i Jowisza, a sama Ziemia w tej skali byłaby ledwie widoczną 2 mm kulką na skraju tego boiska. A są to jedynie liczby odnoszące się do dwóch pobliskich planet jednego układu. W skali Drogi Mlecznej wielkości są trudne do wyobrażenia, nie mówiąc już o supergromadach, czy całym widzialnym wszechświecie. Być może najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem Paradoksu Fermiego są właśnie niewyobrażalnie duże (i stale rosnące) odległości we wszechświecie, uniemożliwiające jakiekolwiek kontakty inteligentnego życia. 




Polny zjazd do Niedźwiady (pierwszy letni nightrider rozpoczął się właśnie w tej miejscowości) o zmroku, kiedy to musiałem się już docieplić. 


Wolica po zachodzie.


470 metr n.p.m. na wieży w Głobikowej z widokami Tarnowa na horyzoncie. Na wysoczyźnie było wyraźnie cieplej niż w dolinach, gdzie temperatura spadła do nieco ponad 12 °C. 





Jowisz i jego cztery księżyce.


Saturn.


Dinozaury pod schroniskiem w Głobikowej.

Temperatura minimalna 12.3 °C. Przewyższenie: Garmin 546 m.


Dane wyjazdu:
77.85 km 16.80 km teren
04:23 h 17.76 km/h:
Maks. pr.:51.24 km/h
Temperatura:22.7
HR max:164 ( 87%)
HR avg:123 ( 65%)
Przewyższenie:1219 m
Kalorie: 2059 kcal

Czarnorzecko-Strzyżowski Park Krajobrazowy

Sobota, 11 lipca 2020 · dodano: 12.07.2020 | Komentarze 0


Rusałka kratkowiec (Araschnia levana), czyli najmniejsza polska rusałka prezentująca dwie formy barwne: tu w odmianie letniej pod górą Zamkową w Paśmie Klonowej Góry. To moja dzisiejsza nagroda za trud przeprawy przez nieprzystępne pasmo.


Dzięcioł zielonosiwy przy gnieździe na Berdechu.


Pieje kur w Grudnej Dolnej.


Grudna Górna.


Flisz karpacki swoje pochodzenie zawdzięcza morzu. Naprzemienne warstwy skalne są niczym innym jak morskimi osadami, które odkładały się na jego dnie przez miliony lat. 


Pokonując przewyższenie zachodnimi stokami Pasma Klonowej Góry.


Na górze Piekło rozgrywał się mały dramat: z nieznanych przyczyn kruszczyca złotawka znalazła się na kopcu i toczyła bój na śmierć i życie z licznymi mrówkami rudnicami. Szum tysięcy odnóży poruszających się po ściółce potęgował złowrogi klimat. Jakby nie patrzeć, e
sencją natury jest ciągła walka o przetrwanie- całe życie jest zabójcze i być może cecha ta prowadzi je nieuchronnie ku własnej zagładzie, której tylko ludzka inteligencja może się przeciwstawić. Niestety nawet ludzkość, pomimo inteligencji jednostek, nie jest w stanie wyzbyć się jako gatunek tego upiornego genetycznego dziedzictwa, za sprawą którego przeprowadza aktualnie kolejne wielkie wymieranie biosfery Ziemi. 
Nie udało mi się zrobić dobrego zbliżenia, nawet krótka chwila nad kopcem oznaczałaby oblezienie przez owady i bolesne ukłucia. 



Droga prowadząca z góry Piekło na Zamkową stawała się coraz mniej przejezdna, a zapadające się w głębokie błoto koła podważały sens dalszej jazdy. Gdy tylko podszyt na to pozwolił, zmieniłem nawierzchnię na przystępniejszy szlak zrywkowy.


Opuszczając górę Zamkową.


Pasażer na gapę.


Poza rusałkami natknąłem się także na dwa mieniaki strużniki.


W Zawadce Brzosteckiej. Nadciąga burza, czas wracać.


Krzyż na cmentarzu wojennym nr 227 w Gorzejowej. Zabytek znalazł się na trasie powrotnej skrajem Pogórza.

Temperatura minimalna 18 °C. Wiatr 23 km/h (porywy do 45 km/h) NW. Przewyższenie Garmin 1219 m., Sigma 1293 m. 
Sigma podjazdy: 24 850 m., i zjazdy: 27 580 m. 


Dane wyjazdu:
46.83 km 18.20 km teren
02:11 h 21.45 km/h:
Maks. pr.:39.72 km/h
Temperatura:20.9
HR max:156 ( 82%)
HR avg:113 ( 60%)
Przewyższenie:139 m
Kalorie: 870 kcal

Na żołny i w Lasy Chotowskie

Czwartek, 9 lipca 2020 · dodano: 10.07.2020 | Komentarze 0




Żołny zwyczajne. Napastowany przez komary, tylko krótką chwilę zabawiłem pod gniazdami, schowany przy linii zadrzewień.


Poddębicka skarpa to jedno z nielicznych miejsc w Polsce, gdzie gnieżdżą się żołny. Atrakcyjne dla tych ptaków miejsce bytowania w 2015 roku stworzyli nieświadomie, nieznani z imienia i nazwiska.. robotnicy kolejowi, którzy pracowali przy budowie nowych nasypów linii kolejowej i pozostawili po sobie w okolicy hałdy materiału. 


Okolice Stawu Machowskiego, dziś udało mi się spotkać tutaj zimorodka. Z kolei nad Stawem Lipińskim wypatrzyłem czaplę białą.


Szpacze druty.

Przewyższenie: Garmin 139 m., Sigma 161 m.



Dane wyjazdu:
206.73 km 68.00 km teren
10:34 h 19.56 km/h:
Maks. pr.:42.11 km/h
Temperatura:23.2
HR max:157 ( 83%)
HR avg:118 ( 62%)
Przewyższenie:592 m
Kalorie: 4651 kcal

Puszcza Sandomierska: od Rzemienia pod Tarnobrzeg

Wtorek, 30 czerwca 2020 · dodano: 01.07.2020 | Komentarze 0




Zdjęcia dnia to makra mieniaka strużnika (Apatura ilia), napotkanego w pobliżu rezerwatu Jaźwiana Góra.




Niemal dekadę trwało pobicie życiowego wyniku przejechanych kilometrów. Tym razem inaczej niż ostatnio, kiedy to za cel obrałem południowe górzyste tereny Magury Wątkowskiej, pojechałem na północ w rozległe kompleksy leśne zwane Puszczą Sandomierską. Lasy te puszczą są tylko z nazwy, bo po dawnych starodrzewiach nie ma tu już śladu, a ich miejsce zajęły gospodarcze monokultury sosnowe, miejscami przechodzące w las mieszany. Tam gdzie na krótko opuszczałem zadrzewienia, południkowy przebieg trasy niwelował zarówno zalety, jak i wady jazdy z wiatrem, który wiał dzisiaj odczuwalnie z boku.

Wycieczka pod wieloma względami rekordowa: łączna ilość kilometrów, dystans w terenie, czy czas spędzony na siodełku, do tej pory nieosiągane. Było cieplej niż zakładałem, prowiantu nie wystarczyło nawet na początkowo planowane 150 km. Dopiero w Rzemieniu (na 174 km trasy) na oparach dotarłem do miejscowego sklepiku, reanimując się Piwniczanką i tabliczką czekolady. 

Wiatr 17 km/h (porywy do 38 km/h) W. Przewyższenie: Garmin 592 m., Sigma 648 m.


XVIII-wieczny kościół z okazałą dzwonnicą bramną w Majdanie Królewskim. 


Oblaczek granatek (Amata phegea).


Przestrojnik trawnik (Aphantopus hyperantus).


Karłątek leśny (Thymelicus sylvestris).


Stawy koło Budy Stalowskiej.


Struga Smarkata.


Przeplatka atalia (Melitaea athalia).


W Puszczy Sandomierskiej.



Podmokłe okolice Stawów Babulskich.



Stawy Krasiczyńskie.


Nowy apartamentowiec w Dębicy przy ul. Poddęby.  


Most na Wisłoce.

Dane wyjazdu:
131.02 km 29.30 km teren
06:39 h 19.70 km/h:
Maks. pr.:58.00 km/h
Temperatura:28.4
HR max:161 ( 85%)
HR avg:125 ( 66%)
Przewyższenie:1267 m
Kalorie: 3285 kcal

Pogórzem Ciężkowickim do Tarnowa

Sobota, 13 czerwca 2020 · dodano: 14.06.2020 | Komentarze 0

Kolejna z dłuższych tegorocznych wycieczek po Pogórzu, tym razem w dotkliwym upale. Pękła granica 4 tysięcy kilometrów, w dodatku upiekłem dwie pieczenie na jednym ogniu, przejeżdżając setkę kilometrów (ósmy raz w tym roku) z kilometrem przewyższenia. Niespełna 30 km przekręciłem w terenie, z czego na Pogórzu 11.8 km, a w Kotlinie 17.5 km. Upiec mogłem również niestety i samego siebie, zwłaszcza od Tarnowa brak nakrycia głowy stwarzał poważne zagrożenie przegrzaniem, które malało na odcinkach leśnych. 
Trzy przebiegała przez trzy mezoregiony: kolejno Pogórzem Strzyżowskim na długości 7 km, Pogórzem Ciężkowickim około 50 km z 1 km przewyższenia, i 67 km równinnym Płaskowyżem Tarnowskim. Przeszło 40 km nowych odcinków na Pogórzu Ciężkowickim. 

Temperatura maksymalna: 34.9 °C. Wiatr 15 km/h (porywy do 31 km/h) NE. Przewyższenie: Garmin 1267 m., Sigma 1340 m.
Sigma podjazdy: 34 080 m. i zjazdy: 34 300 m.
Lista moich rowerowych setek.




Kompleks reaktywowanego przez władze gminy Dębica latoszyńskiego zdroju z roku na rok rozrasta się o nowe budynki i usługi.


Wzdłuż drogi krajowej do Pilzna.


XIV wieczna fara gotycka w Pilźnie to najstarszy zachowany kościół w powiecie dębickim. Okazałe rozmiary świadczą o dawnym nadrzędnym znaczeniu Pilzna jako miasta regionu, w którego cieniu funkcjonowała Dębica. Dopiero lokowanie przy tej ostatniej linii kolejowej w 1856 roku odwróciło losy obu miast.


Rustykalne klimaty w Łękach Górnych.



Na Pogórzu Ciężkowickim.


Ulica Lwowska w Tarnowie.


XIV-wieczny kościół gotycki przy tarnowskim rynku.


Duktem w Jaźwinach.


Bobrze rozlewiska bezimiennego dopływu rzeki Czarnej. Nad strumieniem w leśnym ostępach natknąłem się na bociana czarnego. 



Dane wyjazdu:
115.38 km 27.70 km teren
05:04 h 22.77 km/h:
Maks. pr.:45.09 km/h
Temperatura:22.1
HR max:169 ( 89%)
HR avg:129 ( 68%)
Przewyższenie:490 m
Kalorie: 2706 kcal

Przyrodniczo po Ziemi Tarnowskiej i Lasach Chotowskich

Czwartek, 4 czerwca 2020 · dodano: 05.06.2020 | Komentarze 0

Celem wycieczki były obszary położone na pograniczu województw małopolskiego i podkarpackiego, w tym leśne kompleksy Przerytego Boru i Smykowa.


Geotrupes stercorarius, czyli żuk gnojowy.


Zwójka zieloneczka (Tortrix viridana).


Kruszczyca złotawka (Cetonia aurata) nie chciała współpracować, przyjmując postawę obronną. 


Gdy ktoś pyta, gdzie aktualnie mieszkasz, a Ty za każdym razem tłumaczysz się, że to nie żart..


Na szlaku.


W Czarnym Lesie za Janowcem.


Autostrada A4 za węzłem Tarnów Centrum.


Potok Chotowski, czyli czarne wody w lokalnym wydaniu. Dzięki nieuregulowanemu korytu, po majowych opadach podniesiony stan wód nie jest problemem. 


Wełnianka wąskolistna (Eriophorum angustifolium) w rezerwacie Torfy. Z powodu wysychania i zarastania torfowiska przez nowe rośliny pionierskie jej los, jak i kilku innych chronionych gatunków roślin, stoi pod znakiem zapytania. 

Temperatura maksymalna 25.5 °C. Wiatr 13 km/h S. Przewyższenie: Garmin 490 m.,  Sigma 560 m.
Lista moich rowerowych setek.